Emerytura stażowa – projekt ustawy, który odmieni twoje życie?

Związki zawodowe już od lat postulują odejście od przechodzenia na emeryturę dopiero po osiągnięciu sztywnego wieku emerytalnego na rzecz kierowania się stażem pracy. Dziś emerytura stażowa jest bliżej niż kiedykolwiek. Zobacz, co warto o niej wiedzieć!

Emerytura stażowa nie jest pomysłem nowym w naszym kraju – obecny rząd jeszcze przed objęciem władzy postulował jej wprowadzenie. Minęło kilka lat i wiele wskazuje na to, że niebawem pomysł ten może doczekać się realizacji. Zmiany dotyczyłyby każdego mieszkańca naszego kraju i wielu osobom dałyby szanse na szybsze przejście na emeryturę. Warto więc przyjrzeć się bliżej tej idei – jak wpłynie na wysokość emerytur? Czy system będzie wypłacalny? I najważniejsze – kiedy będzie można z niego skorzystać? Dużo zależy od tego, która z propozycji zostanie wybrana – związkowa czy prezydencka.

Czym jest emerytura stażowa i jak funkcjonuje?

Rozwiązanie to zakłada, że każdy po udokumentowaniu odpowiedniego okresu składkowego będzie mógł odejść na emeryturę niezależenie od wieku. To ukłon w stronę osób, które bardzo wcześnie weszły na rynek pracy i czekając do osiągnięcia ustalonego wieku, zebrałyby w niektórych przypadkach nawet 50 lat stażu pracy. Zamiast więc czekać na osiągnięcie 65 czy w przypadku kobiet 60 lat, można by liczyć na świadczenie po przepracowaniu określonej liczby lat. Kłopotliwa może okazać się wysokość takiej emerytury oraz zrównoważenie systemu ubezpieczeń społecznych. Nie każdy będzie również beneficjentem takiego rozwiązania.

Kiedy wejdą w życie zmiany?

Wokół projektu zrobiło się głośno relatywnie niedawno – choć partia rządząca o emeryturach stażowych mówi już od dawna. Dopiero zgłoszenie obywatelskiego projektu ustawy przez NSZZ Solidarność zmotywowało rządzących do działania, czego rezultatem było zgłoszenie także projektu opracowanego przez prezydenta. I chociaż szczegóły dotyczące takiego świadczenia dość istotnie się różnią, to procedowanie obu projektów emerytur w sejmowych komisjach daje nadzieje na szybkie zmiany w powszechnym systemie emerytalnym, choć bez gwarancji, że zostaną one wprowadzone w życie w bliskiej przyszłości.

Zobacz też:  Praca pomocy w przedszkolu – na czym polega?

Czy w ogóle można się spodziewać zmian?

Wiele wskazuje na to, że tak! Jest to jeden z pomysłów, który odgrywa ważne miejsce w polityce socjalnej partii rządzącej. Nie da się ukryć, że opowiadają się za nim wpływowe związki zawodowe, z którymi musi się liczyć obecna władza i które do tej pory zapewniały jej poparcie. Ponadto rok 2023 jest rokiem wyborczym, w którym politycy będą prześcigali się na obietnice – spełnienie tej dotyczącej emerytur przed wyborami powinno przełożyć się na spory wzrost poparcia rządzących. Na prawdopodobieństwo wejścia w życie projektu wskazuje również zaangażowanie prezydenta Dudy, przez co można wnioskować, że projekt ma stosowne zaplecze polityczne.

Jak świadczenie wpłynie na aktywność zawodową?

Sceptycy takiego rozwiązania podkreślają, że wprowadzenie emerytury stażowej ściągnie z rynku sporo osób, które mogłyby dalej pracować. Z drugiej strony może się to okazać motywacją dla niektórych do aktywnego szukania pracy i unikania okresów bezskładkowych – i to już od początku kariery zawodowej. Prawdopodobnie więc rozwiązanie to okaże się neutralne dla rynku pracy, natomiast umożliwi ciężko pracującym osobom przejście na zasłużoną emeryturę. Jedną z ważniejszych różnic pomiędzy projektem prezydenckim a obywatelskim jest liczba przepracowanych lat niezbędnych do otrzymania świadczenia – o ile projekt obywatelski NSZZ zakłada przepracowanie 35 lat w przypadku kobiet i 40 u mężczyzn, to propozycja prezydenta zakłada 39 i 44.

Jakie zachęty szykuje rząd, by pracować dłużej?

Polski rynek pracy wciąż cierpi na niedobór pracowników, dlatego nie można pozwolić sobie na utratę kolejnych pracowników. Wprowadzenie emerytur zależnych od liczby lat na rynku pracy nie świadczy o zniechęcaniu przez rząd do dłuższej aktywności zawodowej. Wręcz przeciwnie – wraz z wprowadzeniem tego rozwiązania dodaje się kolejne zachęty do dłuższej pracy. Mówi się o tym, że jednym z pomysłów ma być zerowa składka PIT dla osób, które dobrowolnie zwlekają z przejściem na emeryturę. Być może okaże się to – wraz z niskimi świadczeniami emerytalnymi – wystarczającym argumentem, aby skłonić obywateli do dłuższej pracy.

Zobacz też:  Jak zostać kosmetyczką? Zawód kosmetyczki skoncentrowany jest na dbaniu o urodę klientów, a ich ciągle przybywa

Co z ochroną przedemerytalną?

Do tej pory poza możliwością przejścia na emeryturę w wieku 65 lat (w przypadku mężczyzn) bądź 60 (u kobiet) można liczyć na świadczenia pomostowe, przysługujące już na 5 lat przed osiągnięciem prawa do emerytury. Żaden z projektów aktualnie procedowanych dokładnie nie opisuje, jak wyglądałaby taka ochrona w przypadku przejścia na model stażowy, ale można domyślić się, że świadczenia przedemerytalne byłyby minimalne, jeśli w ogóle by istniały. Jeśli głównym kryterium ma być staż pracy, to nie ma konieczności pomagania danej osobie w doczekaniu do osiągnięcia minimalnego wieku uprawniającego do uzyskania świadczenia. Będzie to sprawą bardzo indywidualną.

Jakiej wypłaty można się spodziewać?

Niestety, wiele wskazuje na to, że świadczenia emerytalne uzyskiwane wyłącznie na podstawie uzyskanego stażu pracy, będą niższe od aktualnej najniższej emerytury – szczególnie w przypadku osób, które pracowały za najniższe wynagrodzenie przez większą część swojego życia. Bierze się to z nierzadko krótszego okresu składkowego, choć projekt prezydencki nie zakłada aż tak dużych różnic (podejmując pracę w wieku 21 lat, 44 lata pracy uzyskujemy w okolicach aktualnego wieku emerytalnego). W dodatku szybsze przechodzenie na emerytury jeszcze bardziej obciąży budżet ZUS, co przełoży się na przyszłe waloryzacje.

To również szansa na wyższe emerytury!

System, w którym wysokość świadczenia zależy od liczby uzbieranych składek, stwarza także szanse na osiąganie wyższych emerytur niż te wynikające wyłącznie z wieku emeryta. Możliwe będzie bowiem dłuższe pozostanie aktywnym zawodowo i cieszenie się emeryturą wynoszącą 120 czy nawet 140% minimalnej emerytury. Rozwiązanie to więc nie tylko pozwala na szybsze przechodzenie na emeryturę, ale również na świadome kształtowanie swojej przyszłości.

Ile lat trzeba będzie przepracować?

Jak już wspomniano, istnieją dwa konkurencyjne projekty ustawy o emeryturach. W zależności od tego, jaką decyzję podejmie sejm, a następnie złoży podpis prezydent, można spodziewać się, że minimalny staż pracy dla mężczyzn będzie wynosił 44 lub 40 lat. Ten pierwszy wariant oznacza praktycznie brak większych zmian, natomiast projekt NSZZ pozwalałby wielu mężczyznom na przechodzenie na emeryturę w wieku około 60 lat lub nawet wcześniej. W programie dla kobiet można przeczytać, że musiałyby przepracować 39 (wersja prezydencka) lub 35 lat (projekt obywatelski) – czyli pracować do 60 lub 55 lat.

Zobacz też:  Jak zostać prokuratorem i na czym polega praca w prokuraturze? Dowiedz się, jakie są wymagania w tym zawodzie!

Emerytura stażowa – rozwiązanie rzeczywiście godne uwagi?

Póki co, projekt obejmujący regulację emerytur stażowych jest jedynie propozycją. Wiele osób podchodzi jednak do niego sceptycznie. Dlaczego? Warto tylko wyobrazić sobie, że obecnie emerytalny wiek dla kobiet wynosi 60 lat. Jednak zgodnie z tym nowym pomysłem, kobieta, która rozpoczęła pracę w wieku 18 lat, będzie mogła przejść na wcześniejszą emeryturę już w wieku 53 lat. Wiele ekspertów uważa, że uwzględniając demografię w naszym kraju oraz stan polskiego systemu emerytalnego, podniesienie wieku zakończenia kariery zawodowej wcale nie jest dobrym rozwiązaniem. Może wiązać się z tym, że świadczenia będą niższe, więc w efekcie decyzja dotycząca przejścia na emeryturę będzie oznaczać dla wielu osób naprawdę skromną egzystencję.

Istnieją przesłanki pozwalające mieć nadzieję, że powiązane ze stażem pracy emerytury wejdą jeszcze w tym roku. Oznaczałoby to możliwość szybszego przechodzenia na emeryturę przez osoby, które wcześnie weszły na rynek pracy.


Marcin Szymański

Specjalista w branży HR, poza pracą interesuje się socjologią. Zajmuje go struktura zatrudnienia w Polsce oraz motywacje pracowników do wybrania danej ścieżki zawodowej.

Opublikuj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *